Norwegia. Różnice kulturowe, sport i pieniądze.

Ostatnio odwiedziłam Trondheim, jednak myślę, że spostrzeżenia, które pojawiają się po pobycie w tym mieście możemy z powodzeniem odnieść do Norwegii w ogóle.

DSCN2479RÓŻNICE KULTUROWE

W Trondheim pierwsze co nas spotka to spokój i cisza. Sprzyja to odpoczynkowi i wyciszeniu. Czas zwalnia, nikt się nie spieszy, rozleniwiamy się. Jednak po kilku dniach możemy stwierdzić, że jest dość… nudno. Szybko zauważymy, że nikt na nikogo nie zwraca uwagi. Możemy wejść do restauracji czy sklepu, spokojnie się rozejrzeć, nawet zrobić zdjęcia i nikt na nas krzywo nie spojrzy ani nie będziemy atakowani przez natarczywych ekspedientów. Dzięki takiemu traktowaniu zaczynamy odnosić wrażenie, że można wszystko, jednak jest w tym jakiś umiar, zdrowy rozsądek i myślenie o konsekwencjach.

IMG_3085Co więcej, na ulicach też mało kto zwraca na nas uwagę, a gdy już Norweg na nas spojrzy, to nie jesteśmy taksowani spojrzeniem z góry na dół, a ich uwaga skupia się na naszej twarzy, patrzą uważnie w oczy. Ludzie wydają się dość chłodni i zamknięci, ale są mili. Jeśli już nas zauważą to zawsze odwzajemnią uśmiech – jak dorośli tak i dzieci. DSCN2432SPORT

Rowery i biegacze są wszędzie! Zdaje się, że Norwedzy mają prawdziwego bzika na punkcie rekreacyjnego uprawiania sportu. Na ulicach o każdej porze dnia zobaczymy wielu biegaczy i rowerzystów – w każdym wieku. Jest to oczywiście bardzo pozytywne i motywujące – nam też od razu chce się wskoczyć w adidasy i pobiec przed siebie. Ze względu na bardzo górzysty teren zauważyłam, że w Trondheim rozwinęła się jeszcze jedna dyscyplina sportu – narty biegowe, bez śniegu, na jezdni. Do niezbyt długich i wąskich deseczek są przymocowane po dwa kółka, narciarz ma też kijki i pędzi po ulicach z zawrotną prędkością ! Także na basenie w środku tygodnia spotkamy sporo pływających, i tutaj, nie zdziwmy się, w szatniach wszyscy chodzą nago, nie przejmując się zupełnie swoim wyglądem i sylwetką, co więcej, jak już wiemy, mało kto zwraca na siebie uwagę.  Jednak dla osoby z kraju o odmiennej kulturze i mentalności, np. z Polski, taki widok może być z początku dość szokujący…

PIENIĄDZE

Z norweskim dobrobytem na pewno związane jest też to, że w miejscach publicznych jak basen czy muzeum szatnie są otwarte i widoczne. Zostawiamy odzież i idziemy się rozerwać, kiedy wracamy nasze ubrania nadal na nas czekają 😉

W Trondheim nie spotkałam żebraka ani biedaka. W Norwegii, jak wszyscy wiemy, zarabia się świetnie. Niestety ceny są też 2,5-3 razy wyższe niż w Polsce, za to zarobki 4-krotnie przewyższają nasze. Tak więc podróż do Norwegii dla polskiej kieszeni może okazać się katastrofą. Zobaczcie przykładowe ceny podstawowych produktów spożywczych: bułka pełnoziarnista: 6zł/szt., jogurt naturalny 1l: 10zł, banany: 13,50zł/kg, jabłka: 12 zł/kg, kurczak: 50zł/kg, pieczywo WASA: już od 4zł, kawa w kawiarni od 20zł.

Od razu zwróciłam też uwagę na fakt, że Norweg zawsze mówi dziękuję, po tym jak otrzyma od nas pieniądze w sklepie, restauracji czy muzeum – gdziekolwiek. Wydaje mi się to bardzo miłym zwyczajem.

UWAGA: w bardzo wielu miejscach są respektowane zniżki studenckie. Legitymacje nie są sprawdzane, wystarczy powiedzieć, że jest się studentem. Panuje raczej ogólnospołeczne zaufanie, nikt nie oczekiwałby, że zostanie oszukany.

IMG_3078

Reklamy

2 thoughts on “Norwegia. Różnice kulturowe, sport i pieniądze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s